Bańki ogniowe

Bańki ogniowe są ze mną od dziecka. Pamiętam jak babcia stawiała mi je plecach. Uczucie delikatnego lęku mieszało się z ciekawością i bliżej nieokreśloną ekscytacją. Miałam wrażenie, że babcia – jak prawdziwa czarodziejka – odgania chorobę używając ognia. Takie to było z perspektywy kilkuletniej dziewczynki. W babci imponował mi jej spokój i pokora w obcowaniu z żywiołem ogniem oraz głęboka wiara w skuteczność tej metody.
Dziś ja stawiam bańki używając tych samych baniek, które kiedyś babcia stawiała na moich plecach. Moment, w którym moja mama odnalazła je i oddała był dla mnie wyjątkowy. To tak jakby nieść dziedzictwo babci.
Już Hipokrates pisał o skuteczności terapii z użyciem ognia a źródła tej terapii możemy odnaleźć w europejskiej medycynie ludowej, tradycyjnej medycynie irańskiej, medycynie chińskiej i egipskiej.